Kontakt

Szkoła Podstawowa nr 1
ul. Kopernika 9
05-300 Mińsk Maz.
tel. 25 758 21 22

Statystyki

  • Odwiedziny: 2119903
  • Do końca roku: 131 dni
  • Do wakacji: WAKACJE!!! dni

Kalendarium

Środa, 2018-08-22

Imieniny: Cezarego, Marii

Reminiscencje Katyńskie

 

 

Reminiscencje Katyńskie

 

          W piątkowy wieczór 12 kwietnia 2013 roku na skwerze przy rondzie generała J. Hallera obejrzeliśmy spektakl Reminiscencje Katyńskie przygotowany przez uczniów i absolwentów i nauczycieli Gimnazjum Miejskiego nr 1 im. Gen. Władysława Andersa w Mińsku Mazowieckim pod opieką pani Małgorzaty Roguskiej i Magdaleny Dąbrowy z okazji 73. rocznicy zbrodni katyńskiej. Z tej też okazji uczestnicy niecodziennego spotkania otrzymali specjalny numer Gim-zetki – naszej gazetki szkolnej.

         Są wydarzenia w życiu polskiego narodu, których rocznice obchodzimy w sposób szczególny. Wśród nich znajduje się to, co dokonało się siedemdziesiąt trzy lata temu w lesie katyńskim.

         Sprawa katyńska budziła i nadal budzi ogromne emocje. Dla władzy ludowej była groźna i niebezpieczna, ponieważ podważała fundamenty „współpracy” z ZSRR, stąd zasłona milczenia przez wiele powojennych lat. Po 1980 roku mówienie o Katyniu stało się jednym z wyznaczników wolności i niezawisłości. Poznajemy katyńską prawdę, słuchamy niemych świadków historii poprzez to, co po nich zostało: listy, zapiski, wspomnienia bliskich. Możemy oddać im hołd, przekazując pamięć o losach polskich oficerów następnym pokoleniom.

         Rocznica skłania do zastanowienia się, czy wszyscy rozumiemy sens takich uroczystości, na ile świadomie w nich uczestniczymy, czy nasz udział wynika z poczucia obowiązku, zademonstrowania swojej obecności na forum społeczności lokalnej, czy też odczuwamy głęboką potrzebę refleksji i zadumy nad przeszłością.

         Budujące jest to, że większości młodzieży znane są okoliczności śmierci polskich jeńców wojennych w ZSRR. Przeprowadzona wśród gimnazjalistów ankieta jednoznacznie pokazała dobrą znajomość losów Polaków w czasie II wojny światowej.

         Uroczystość upamiętnienia zamordowanych Polaków przygotowana przez uczniów Gimnazjum Miejskiego nr 1 im. Gen. Władysława Andersa została oparta na autentycznych listach i notatkach polskich oficerów wywiezionych do Ostaszkowa, Starobielska, Kozielska i innych obozów na terenie ZSRR. W programie wykorzystano poezję: Piero Onifianiego, Kazimiery Iłłakowiczówny, Alicji Patey-Grabowskiej i Kazimierza Wierzyńskiego oraz utwory muzyczne – Horytnicy, Tomasza Struzika, Andrzeja Kołakowskiego, Lecha Makowieckiego.

 

Zagrali i zaśpiewali:
Karina Sobotka – śpiew, gitara, pianino,
Aleksandra Derlatka – pianino,
Wiktoria Pereyma – pianino,
Tomasz Osica – śpiew, perkusja,
Jakub Araszkiewicz – gitara,
Grzegorz  Ulman – gitara,
Jakub Osica (absolwent GM1) – śpiew.

 Recytowali:
Kamil Garbacz, Karol Kurek i Karol Wyszyński, Jakub Jurek, Damian Kaczmarek, Karol Kołodziejczyk, Kamil Kulewski, Tomasz Michalski, Piotr Wronka i Jakub Piasecki.

Obsługą techniczną zajęli się:
Rafał Kowalczyk, Damian Szubiński, Rafał Niedziałek, Bartłomiej Banasiak, Adrian Zadrożny, Kamil Miszkurka, Wojciech Widłaś, Kamil Staręga, Kacper Nowakowski, Maciej Bałka, Kamila Gryz, Magdalena Trąbińska, Magdalena Nowak, Marta Raubo, Marta Górnik, Patrycja Kościołko, Joanna Duszyńska, Magdalena Płusa, Cezary Ryżko, Marta Celej (absolwentka GM1).

        

          W ramach podsumowania projektu wszyscy wykonawcy mieli okazję spotkania z redaktorem naczelnym tygodnika "Strefa Mińsk" - panem Dariuszem Mólem. Efektem rozmowy były refleksje po wsplnej pracy spisane przez prawie wszystkich młodych aktorów. 

 

 

_________________________________________________________________________________________________________________ 

  Film ze spektaklu

http://www.youtube.com/watch?v=MTEc9HORCIU

_________________________________________________________________________________________________________________ 

 

 

Wrażenia po spektaklu

 

Karina Sobotka, klasa IIIb, śpiew, gitara, pianino

          Nasze próby wyglądały całkiem inaczej niż cały spektakl. Na nich nie czuło się podniosłego nastroju czy powagi. Wielokrotnie było bardzo wesoło. Dopiero w czasie występu zdałam sobie sprawę, dla kogo i w jakim imieniu to robimy. Nie musiałam starać się być poważna. Po prostu moja podświadomość zareagowała sama. Grając i śpiewając, wiedziałam już, jaki jest tego cel.
         
Przygotowywaliśmy się kilka tygodni. Parę piosenek opracowałam ze słuchu na gitarze, a tę końcową nagrałam z pomocą mojego taty. Gdyby nie on, prawdopodobnie wcale nie znalazłaby się w naszym spektaklu. Zagrał gitarę prowadzącą, do czego my zagraliśmy na żywo. Czasem zostawaliśmy całymi dniami w szkole, by wszystko jak najlepiej dopracować. Niedługo przed występem miałam duże wątpliwości, czy nam wyjdzie. Bałam się, a nawet załamałam. Ale z pomocą kolegów i pani Dąbrowy uwierzyłam, że uda nam się przekazać to, co najważniejsze i do czego dążyliśmy od początku.

 

Wiktoria Pereyma, klasa Ic, pianino

          Ten spektakl był naszym hołdem dla Polaków zamordowanych w lasach katyńskich. Odczuwałam tajemniczą atmosferę. Mój akompaniament starałam się zagrać jak najlepiej. Grając, czułam, że gdzieś tam krążą dusze polskich oficerów. Dzięki temu, że wystąpiłam w czasie tej uroczystości, nabrałam więcej pewności siebie, stałam się bardziej odważna i zdecydowania na co dzień.

 

Tomasz Osica, klasa IIb, śpiew, perkusja

          Dla mnie wzięcie udziału w piątkowym spektaklu poświęconym pamięci o Katyniu było ogromnym przeżyciem, którego nigdy nie zapomnę. Bardzo mi zależało, aby wypaść jak najlepiej, ponieważ gdy dowiedziałem się, że mogę wystąpić dla miasta i przypomnieć ludziom o zbrodni katyńskiej, poczułem się wyróżniony. Każde słowo w śpiewanych przeze mnie pieśniach było jak znicz zapalony dla chwały i pamięci zamordowanych oficerów. W tak wspaniały sposób móc oddać hołd tym, którzy tam zginęli - bezcenne.
         
Próby do spektaklu przebiegały różnie. Były dni lepsze i gorsze. Po pewnym czasie byliśmy tymi żmudnymi przygotowaniami po prostu zmęczeni. Pojawiły się myśli zwątpienia, że to nie wyjdzie, że się nie uda, ale jakoś daliśmy radę. Panie nauczycielki podtrzymywały nas na duchu i wspierały twórczo. Najbardziej zależało nam na przekazaniu emocji, które towarzyszyły bestialsko pomordowanym, dlatego staraliśmy się przygotować całe przedsięwzięcie z wielką dbałością o szczegóły. Praca z moimi kolegami ze szkoły sprawiła, że zawiązały się pomiędzy nami jeszcze mocniejsze więzi przyjaźni. Trochę żałuję, że uroczystości katyńskie są już za nami. Mam cichą nadzieję, że uda nam się wystąpić chociaż jeszcze raz.

 

Grzegorz Ulman, klasa IIIb, gitara

          Zdecydowałem się wziąć udział w tym przedstawieniu, ponieważ uważam, że tym ludziom należy się pamięć. Dodatkową zachętą była możliwość realizacji projektu edukacyjnego ;) Próby były ciężkie, choć nie obeszło się bez wielu śmiesznych sytuacji i wpadek językowych. Przez ostatnie dni graliśmy po 4-5 godzin, co wcale nie jest takie łatwe. Jednak wszystkim nam zależało na jak najlepszym efekcie końcowym. Przed spektaklem czułem się bardzo spokojny, jakoś niezbyt mnie przejął fakt występu przed dużą publicznością.

 

Jakub Araszkiewicz, klasa IIb, gitara

          Moim zdaniem nasze przedstawienie wypadło bardzo dobrze i jestem dumny z siebie i kolegów. Moja przygoda z tą grupą zaczęła się od jednej z piosenek, którą wcześniej razem z Tomkiem Osicą przygotowaliśmy na przegląd piosenki patriotycznej. Na przeglądzie w końcu nie wystąpiliśmy, ale o piosence dowiedziała się pani Dąbrowa, która zaproponowała nam udział w spektaklu. Gdy już utworzyliśmy tzw. grupę muzyczną, dostaliśmy do wyboru kilka nowych utworów o tematyce katyńskiej. Pani zależało, abyśmy sami wybrali te piosenki, które najlepiej czujemy. Do wielu z nich nie było nut, więc musieliśmy grać ze słuchu. Tutaj nieoceniona okazała się Karina. Pewnego dnia w ciągu czterech godzin udało nam się przygotować aż cztery piosenki. Potem opracowywaliśmy kolejne i ćwiczyliśmy bardzo długo. Próby przebiegały w bardzo dobrej i przyjaznej atmosferze. Jeżeli pojawiały się jakieś spory, to były to raczej twórcze starcia, w wyniku których piosenki stawały się jeszcze lepsze. Efekt końcowy okazał się bardzo dobry. Byłem z niego zadowolony i bardzo się cieszyłem z braw.

 

Piotr Wronka, klasa IIb, lektor

          Do przedstawienia zgłosiłem się na ochotnika, gdy dowiedziałem się, że pani Dąbrowa potrzebuje męskich głosów. W czasie prób czułem się bardzo dobrze. Starałem się brać pod uwagę wskazówki nauczycielek i dużo pracowałem, ale i tak denerwowałem się przed występem. Moje napięcie opadło w przedszkolu, w którym mogliśmy odpocząć w czasie piątkowych prób z mikrofonami. Gdy zobaczyliśmy te małe krzesełka, stoliki i zabawki, wróciły wspomnienia z dzieciństwa, zapomnieliśmy o nerwach i spektakl wyszedł nam chyba nie najgorzej.

 

Damian Kaczmarek, klasa IIb, lektor

          Udział w spektaklu zaproponowała mi pani Magdalena Dąbrowa. Zgodziłem się, ponieważ wiedziałem, że zdobędę jakąś pozytywną uwagę, a poza tym - to zaszczyt wziąć udział w tak ważnym przedstawieniu. Najtrudniejszym zadaniem było dla mnie czytanie słów oficerów, których dzisiejsza młodzież już raczej nie używa. Reszta to czysta przyjemność.
         
Podczas prób chyba nikt z nas nie myślał o występie. Podchodziliśmy do tego raczej na luzie, jednak 12 kwietnia, chwilę przed godziną 20 każdemu serce stanęło w gardle. Nawet pani Dąbrowie. Zastanawialiśmy się, czy się uda, czy nie będzie żadnej pomyłki. No i czarny scenariusz się sprawdził - koledze lektorowi zepsuł się mikroport, ale daliśmy radę. Przypomnieliśmy sobie słowa  z prób – że tworzymy zespół, że każdy z nas odpowiada nie tylko za siebie, ale i za pozostałych członków grupy, że powinniśmy sobie pomagać i się wspierać, więc szybko przeczytaliśmy kwestie kolegi i wszystko się udało. Chyba nawet publiczność nie bardzo się zorientowała, że coś nie poszło po naszej myśli. Jednak mimo drobnych problemów technicznych przedstawienie wywarło na ludziach duże wrażenie. Były łzy i wzruszenie, a to przecież od samego początku było celem naszego powrotu do historii sprzed siedemdziesięciu trzech lat.

 

Tomasz Michalski, klasa IIIb, lektor

          Początkowo byłem do tego przedsięwzięcia nastawiony sceptycznie. Jednak z czasem wczułem się w losy bohaterów i zobaczyłem sens pokazania ich na scenie. W trakcie spektaklu nawet zapomniałem o publiczności, bo moim umysłem zawładnęły wydarzenia z tamtych tragicznych dni.
         
Po występie spotkaliśmy się z bardzo przychylnymi opiniami. Nie spodziewałem się aż tak pozytywnego i życzliwego odbioru naszej pracy. Cieszę się, że udało nam się rozbudzić emocje, skłonić do przemyśleń - o to w tym wszystkim chodziło.

 

Kamil Kulewski, klasa IIIb, lektor

          Na „casting” zgłosiłem się z ciekawości. Chciałem zobaczyć, co wyniknie z poruszenia naszych nauczycielek, które już od kilku dni opowiadały, że dostaliśmy propozycję przygotowania spektaklu z okazji 73. rocznicy zbrodni katyńskiej i dzieliły się z nami swoimi pomysłami, pytając, co o nich sądzimy. Wiedziałem już wcześniej, czym była zbrodnia  w lasach katyńskich, ale dzięki pracy nad spektaklem dowiedziałem się wielu nowych rzeczy i poznałem emocje towarzyszące pomordowanych Polakom. Przekonałem się, jakie ciężkie musiały to być dla nich miesiące i jaką okrutną śmiercią zginęli.

 

Jakub Jurek, klasa IIB, lektor

           Udział w przedstawieniu zaproponowała mi moja wychowawczyni, do której z kolei zgłosiła się pani Dąbrowa. Na początku trudno mi było wyćwiczyć odpowiedni styl czytania tekstu, który miał oddawać niepewność i strach ludzi zamordowanych w Katyniu. Ćwiczyliśmy dużo i często – w salach lekcyjnych lub na dworzu. Na początku zależało mi głównie tylko na dobrych ocenach i zaliczeniu projektu edukacyjnego, jednak z czasem wczułem się w klimat tamtych lat i wydarzeń, dzięki czemu zrozumiałem, jakie cierpienia przeżywali ówcześni ludzie.

 

Karol Kołodziejczyk, klasa IIB, lektor

          Właściwie miałem należeć do tzw. grupy technicznej pomagającej przy obsłudze spektaklu, ale okazało się, że brakuje lektorów i pani Dąbrowa zaprosiła mnie na próbę. Moim zadaniem miało być przeczytanie jakiegoś tekstu. Nie miałem nic do stracenia, więc przyszedłem i… zostałem na dłużej, bo pani spodobał się mój głos. Zaczęły się codzienne spotkania, lecz nikogo z nas to nie nudziło. Staraliśmy się podejść do tematu poważnie. Przygotowania nie były łatwe, ale sądzę, że było warto ciężko pracować, żeby osiągnąć jak najlepszy wynik. Przed występem byłem zestresowany, ale jak już wyszedłem na scenę, to stres minął.

 

Jakub Piasecki, klasa IIb, lektor

           Gdy usłyszałem o możliwości wystąpienia w takiej uroczystości, pomyślałem: „Czemu nie?”. Na początku bałem się trochę, nie wiedziałem, co to będzie, jak ludzie będą się zachowywać. Było dużo prób i przygotowań, z czego się bardzo cieszę, bo mogliśmy zgrać się jako zespół i dobrze przygotować. Oczywiście było też trochę krzyku i zamieszania, ale to było efektem naszych trudności z utrzymaniem dyscypliny. Moja rola polegała na wyjściu z tłumu i powiedzeniu przez megafon kilku zdań. Mimo że znałem cały tekst na pamięć, trema wymusiła na mnie wzięcie ze sobą kartki. Gdy znalazłem się przed publicznością, starałem się o niej nie myśleć, nie patrzeć, tylko mówić. Dopiero po ostatnim słowie opuściły mnie nerwy i stres. Ucieszyłem się, że nasz występ bardzo się ludziom spodobał. Mnie też się podobał i dzięki niemu wiele się nauczyłem. 

 

Kamil Garbacz, klasa IIIb, recytator

          Do występu zostałem właściwie zmuszony przez panią Magdalenę. Pani nalegała, żebym wziął udział w przedstawieniu. Nie chcąc zawieść mojej wychowawczyni, zgodziłem się. Wiedziałem też, jakie będzie wynagrodzenie ;) Próby okazały się wesołe, szczególnie gdy zdarzały nam się wpadki językowe. Pani Magda denerwowała się na nas czasem, że nie jesteśmy skupieni, że rozmawiamy albo że nie słuchamy muzyki, na tle której mieliśmy recytować, ale wiem, że w głębi duszy była bardzo zadowolona z naszej ciężkiej pracy i zaangażowania. W czasie kilkugodzinnych prób mieliśmy zapewnione ciepłe napoje i posiłki.
       
 Gdy nadszedł dzień występu i mój czas wyjścia na scenę, nie odczuwałem dużej tremy. Stwierdziłem, że co ma być, to będzie. Do czasu rozpoczęcia przedstawienia mieliśmy zapewniony schron w pobliskim przedszkolu. Siedząc na tych minikrzesełkach, poczuliśmy się jak za starych, dobrych czasów i to nas bardzo odstresowało.
        
Po przedstawieniu wszyscy nam gratulowali i mówili, że bardzo im się podobało. Nasi znajomi byli bardzo wzruszeni i mimo że nie dopisała nam pogoda, publiczność zgodnie twierdziła, że deszcz dodał nastrojowości i tajemniczości opowiadanej przez nas historii. Było świetnie! Pani Magda i pani Małgorzata były z nas bardzo dumne. Chętnie bym powtórzył nasz spektakl.

 

Karol Wyszyński, klasa IIIb, recytator

          Zdecydowałem się wystąpić w tym przedstawieniu, ponieważ czułem, że mogę dać coś od siebie. Próby były długie i monotonne, bo polegały na wielokrotnych powtórkach. Jednak pracowaliśmy na nich ciężko. Przed występem nie czułem stresu. Nerwy pojawiły się, gdy nadchodził czas mojego wyjścia, ale starałem się je opanować. Po przedstawieniu byłem bardzo szczęśliwy. Może nie wszystko wypadło perfekcyjnie, ale myślę, że nasz spektakl podobał się publiczności, a na to liczyłem od początku.

 

Karol Kurek, klasa IIIB, recytator

          Na początku byłem nastawiony do pomysłu pani Dąbrowy z dużą rezerwą, lecz widząc zaangażowanie całego zespołu, ucieszyłem się, że dostałem szansę udziału w tym spektaklu. Przyznam się, że zrobiłem to w dużej mierze ze względu na dodatkowy wpis na świadectwie, gdyż w tym roku kończę naukę w gimnazjum.
         
Dyscyplina utrzymywana w czasie prób przez panią przyniosła oczekiwany efekt w postaci świetnie odegranego spektaklu :) Praca, którą wykonałem, nauczyła mnie dużej pokory oraz szacunku do historii.

 

 

Galeria

Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie